piątek, 19 marca 2010

W przychodni

Walijski system zdrowotny momentami mnie dobija.
Wczoraj byłam w przychodni umówić się na wizytę z położną.
Co się dowiedziałam ?
Zamiast mnie zapisać na wolny termin, kazała mi dzwonić w przyszłym tygodniu.
O zgrozo.
Dziś poszłam do innej filii i owszem termin mam zaklepany ale na 6 kwietnia.
Będę w 12 tygodniu.
Nie wiem czemu się dziwie, przecież tu to norma.
Mam nadzieje że po wizycie u położnej szybko wyznaczą mi termin USG bo nie mogę się doczekać mojej perełki.
No i wreszcie chce ogłosić wszem i wobec mój stan.
Ciekawe jak zareagują.

2 komentarze:

Agnes pisze...

Ooooo to się będzie działo!!
Dawaj na Dzidzi :D

Agnes pisze...

A z tym systemem zdrowotnym to żart! to nie jest opieka zdrowotna tylko kupa śmiechu!!
PS. a ja nadal w nieświadomości z dziwnymi objawami :D