poniedziałek, 8 marca 2010

Mijają dni

Minął pierwszy szok i teraz tylko się cieszymy.
Oczywiście boję się jak to będzie z dwójką.
Jeszcze nikt nie wie.
Już tak mnie język świerzbi ale obiecałam sobie że powiemy po pierwszym usg, gdy przekonam się że wszystko z maleństwem jest w porządku.
Zastanawiam się nad jednym czy Adrian czuje że coś się zmieniło.
Może jestem przewrażliwiona a może on się zmienił.
Jakoś bardziej się do mnie tuli.
Serce mi się rozpływa gdy pytam go gdzie jest dzidzia a on podnosi mi bluzkę, pokazuje palcem brzuch a czasem nawet całuje.

1 komentarz:

Agnes pisze...

Mądry chłopak!! On już się cieszy z braciszka lub siostry :) Pomyśl jak wspaniale się będą bawic, ile radości Wam dadzą :)
Nie rozumiem tylko czemu nie chcesz już powiedziec...przecież USG niczego nie zmieni. Martwisz się, ale zupełnie nie potrzebnie :D
buziaki i straaasznie się cieszę!!!!!!