poniedziałek, 8 marca 2010

Mijają dni

Minął pierwszy szok i teraz tylko się cieszymy.
Oczywiście boję się jak to będzie z dwójką.
Jeszcze nikt nie wie.
Już tak mnie język świerzbi ale obiecałam sobie że powiemy po pierwszym usg, gdy przekonam się że wszystko z maleństwem jest w porządku.
Zastanawiam się nad jednym czy Adrian czuje że coś się zmieniło.
Może jestem przewrażliwiona a może on się zmienił.
Jakoś bardziej się do mnie tuli.
Serce mi się rozpływa gdy pytam go gdzie jest dzidzia a on podnosi mi bluzkę, pokazuje palcem brzuch a czasem nawet całuje.

wtorek, 2 marca 2010

Stało się

Wiedziałam że kiedyś to nastąpi.
Z jednej strony chciałam już a z drugiej.....
Nie umiem sobie poradzić z tą wieścią.
Będę mamą po raz drugi!!!!
Jak pogodzić wychowanie dwójki dzieci?
Jest mi smutno.
Z jednej strony fajnie że Adrian będzie miał rodzeństwo ale
już nigdy nie będzie miał tyle miłości co teraz.
Okradniemy go z jego wyjątkowości.
Już nie będzie tylko on, będzie musiał podzielić się miłością i uwagą.
Drugi smyk też będzie pokrzywdzony bo nigdy nie zazna bezgranicznej miłości, nigdy nie zobaczy jak to jest być tym jedynym, gdy oczy wszystkich skierowane są na niego.
Wiem że czytając tego posta kiedyś będę się śmiać, jaka ja to byłam naiwna ale...
teraz jest to naprawdę wielki dla mnie problem.

poniedziałek, 8 lutego 2010

piątek, 5 lutego 2010